Danielle's POV
- Bardzo ci dziękuję za ten telefon! - krzyknęłam uradowana
- A może dałabyś się gdzieś zaprosić? - zapytał mnie. Wiedziałam, że mój plan będzie łatwizną.
- Oczywiście, z wielką chęcią - odpowiedziałam radośnie. Wymieniliśmy się telefonami oraz adresami zamieszkania.
- Wpadnę po ciebie o 19:00.
- Okey do zobaczenia!
Po powrocie do domu, zadzwoniłam do szefa, aby powiadomić go jak mój plan działa.
- Chris poznany! - powiedziałam do słuchawki
- Doskonale! - odpowiedział
- A jak z Johnem? - zapytałam, chciałam wiedzieć, że oni mi pomogą czy nie
- Jest związany do krzesła!
- Czekaj, nie zabijaj go! - tak to dziwne, że to powiedziałam, ale ja miałam plan
- Co? - zapytał się ciekawsko
- Zaraz przyjadę, ja się z nim rozliczę - powiedziałam i się rozłączyłam. Po 15 minutach byłam na miejscu, tam gdzie przebywał John z moim szefem i nie tylko. Było to nieduża szopa znajdująca się za miastem. Podeszłam do przykutego mężczyzny.
- Poznajesz mnie? - powiedziałam starając, aby mój głos był milutki
- Jesteś siostro Emily. Powiedz, żeby mnie wypuścili! - zaczął mnie prosić. Zaśmiałam się.
- Po co? - zapytałam
- Bo oni mnie zabiją! - odpowiedział
- Nie oni cię nie zabiją, ja cię zabije! - powiedziałam już poważniej
- Ale za co?
- Ty dobrze wiesz za co. Za Emily!
- Proszę nie. Nic jej nie zrobię! Obiecuję!
- Hmm... może ci daruje? - powiedziałam. Podeszłam do James'a, a on dał mi moją strzałkę z trucizną tak, żeby nie widział John.
- Na serio darujesz mi? - zapytał
- Daruję, bo cię kocham - skłamałam, siadając na jego kolanach, widziałam, że podoba mu się to
- Pocałuj mnie! - poprosił
- Nareszcie mam na tą zgodę - odpowiedziałam spokojnie, a następnie moje usta zbliżały się do jego ust. Nasze usta prawię się styknęły, mało brakowało. Widziałam jak James zaczynał się wkurzać, jakby miał go zabić. Czyżby za to, że próbowałam go pocałować? Do pocałunku zostało prawie 2 cm. Nie wahałam się i wbiłam mu strzałkę z trucizną w szyje. Zeszłam z jego kolan.
- Do zobaczenia w piekle! - powiedziałam, a w mgnieniu oka trucizna zadziałała
- Tak, ty na pewno będziesz w piekle - powiedział James, obejmując mnie, patrzyłam na jego oczy, które wyglądały jakby się wahały. Zauważyłam, że jego twarz zbliżała się do mojej. Próbował mnie pocałować.
- Nie James, nie. - powiedziałam spokojnie odpychając się z objęcia szefa. Nic nie powiedział, ja tylko od niego odeszłam. Jutro mu podziękuje za to, że mi pomógł w zabiciu Johna.
Czas szybko leciał, była już 17:58. Zaczęłam się przygotowywać do randki z Chrisem. Wzięłam gorący prysznic, a następnie pomalowałam paznokcie. Część na czarno, a część na beżowy. Włożyłam beżową-czarną sukienkę, trochę przypominającą tunikę, beżowe buty oraz do tej stylizacji dodałam czarny naszyjnik, czarno-złote kolczyki w kształcie róż oraz beżową bransoletkę z kwiatem. Spakowałam do mojej czarnej torebki telefon, portfel i chusteczki. Miałam jeszcze 10 minut, dlatego włączyłam telewizor i przełączyłam na Eska TV. Szła moja ulubiona piosenka Inna - More than friends. Niestety nie mogłam jej dokończyć, gdyż usłyszałam dzwonek do drzwi. Wyłączyłam telewizję oraz podeszłam do drzwi. Poprawiłam się i otworzyłam drzwi.
- Idziemy? - zapytał Chris
- Tak, oczywiście - odpowiedziałam, a następnie zamknęłam drzwi na klucze, aby nikt się nie włamał.
- Pięknie wyglądasz - powiedział
- Bardzo dziękuje! - odpowiedziałam uśmiechając się. Otworzył mi drzwi do jego srebrnego cabrioleta. Zajechaliśmy do obcej mi restauracji. Jej wygląd był olśniewający, a ceny bardzo drogie, ale na szczęście Chris płacił za mnie. Wino, które mi zamówił było bardzo smaczne, ale coraz bardziej od niego kręciło mi się w głowie.
- Chcesz poszaleć? - zapytał łapiąc mnie za ręcę
- Z chcęcią - odpowiedziałam
Wstaliśmy z krzeseł. Chris ponownie wziął mnie za rękę i zaprowadził mnie w inne pomieszczenie. Oszołomiła mnie ta restauracja. Z jednej strony kulturalna, luksusowa, a z drugiej dyskoteka. Zaczęliśmy tańczyć, aż w końcu parkiet stał się tylko nasz. Tańczyliśmy do upadłego. Usiedliśmy w końcu przy barze i zamówiliśmy drinki. Rozmawialiśmy o swoich zainteresowaniach oraz o życiu. W końcu zapytał mnie:
- Czym się zajmujesz?
- Czym się zajmuję? - wystraszyłam się. Co ja mam powiedzieć.
- Jestem, jestem - zamilkłam
- Barmanką, a ty? - udało mi się coś wymyślić
- Ja pracuję jako fotograf - odpowiedział
- Interesująca praca - powiedziałam. Drinków piliśmy coraz więcej, aż totalnie byliśmy pijani. Chris przybliżył się do mnie, a następnie pocałował mnie. Złapałam go za szyję, a on za moje biodra, sprawiając, że nasz pocałunek trwał znacznie dłużej niż powinien.
No, no! Nie ma to jak zabić chłopaka, który chce cię pocałować. Spodobało mi się to co było zawarte w tym rozdziale. Ten James chyba też się na nią napali, heh. Oby randka z Chrisem się nie skończyła. No i pocałunek. Podoba mi się ♥
OdpowiedzUsuńZwiastun będzie jak wróce z urlopu!
♠ ostatni-wdech.blogspot.com